W dalszym ciągu pod znakiem zapytania stoi sytuacja Leonardo Rochy, który poprzez dobre występy w rundzie jesiennej został z powrotem dostrzeżony przez Raków Częstochowa, którego władze w konsultacji z nowym trenerem Medailków - Łukaszem Tomczykiem zdecydowały się skrócić jego wypożyczenie. Zagłębie jednak może wciąż zatrzymać u siebie 28-latka, jednakże jednocześnie włodarze klubu rozglądają się za alternatywami w przypadku niepozyskania Portugalczyka.
Leonardo Rocha w rundzie jesiennej obecnego sezonu był nieodzownym elementem układanki trenera Leszka Ojrzyńskiego. Podczas swojego wypożyczenia do naszego klubu wystąpił on w 16 meczach, w których zdobył 8 goli i zaliczył jedną asystę. To właśnie między innymi taka forma portugalskigo snajpera doprowadziła Miedziowych na poziom 28. punktów, co aktualnie daje piątą lokatę w ligowej tabeli.
Sytuacja wokół klubu zmieniła się diametralnie 16 grudnia 2025 roku, kiedy to włodarze Rakowa zdecydowali się skrócić okres wypożyczenia, w związku z czym Rocha formalnie przestał być piłkarzem Zagłębia. Aktualnie przy Marii Curie-Skłodowskiej 98 w Lubinie trwa myślenie nad tym, co zrobić z luką powstałą na pozycji numer 9. Jak wiadomo klauzula wykupu Rochy wynosi około milion euro, a więc są to spore fundusze do zainwestowania.
Jak przekazał jednak w wywiadzie z Weszło trener Leszek Ojrzyński, priorytetem aktualnie jest zatrzymanie Rochy, aczkolwiek równolegle trwają poszukiwania innych alternatyw. Jedną z nich ma być Jordi Sanchez: - Już rozpatrywaliśmy jego kandydaturę w poprzednim okienku, szukaliśmy zawodnika rosłego na pozycję 9. Jeśli będzie wolny – rozpatrzymy tę opcję. - powiedział trener Leszek Ojrzyński we wspomanianym wywiadzie dla weszło.com
31-letni Hiszpan aktualnie jest zawodnikiem grającego w drugiej lidze japońskiej H. C. Sapporo, gdzie w 20 meczach strzelił dwie bramki i zaliczył jedno ostatnie podanie.
