Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego bez wątpienia nie mieli ułatwionego zadania. Między meczem z GKS-em Katowice a Rakowem minęło zaledwie 69 godzin, a do tego to właśnie lubinianie musieli wybrać się na Górny Śląsk. Nie ulega wątpliwości, że to Raków był stroną dominującą w tym starciu, na co wskazuje szereg statystyk. Ostatecznie nie liczby, a wola walki okazała się kluczowa w drodze po zwycięstwo. Najpierw wydawało się, że goście to spotkanie przegrają, potem że zremisują, lecz ostatecznie kropką nad „i” było trafienie Damiana Michalskiego w 103. minucie meczu. Aż trudno uwierzyć, że przy wyniku 3:2 Zagłębie oddało zaledwie cztery celne strzały, a każdy z nich został uznany za dogodną sytuację.
Strzały: Raków Częstochowa 21 - Zagłębie Lubin 9
Strzały celne: Raków Częstochowa 7 - Zagłębie Lubin 4
Okazje: Raków Częstochowa 3 - Zagłębie Lubin 4
Posiadanie piłki: Raków Częstochowa 66% - Zagłębie Lubin 34%
Podania: Raków Częstochowa 557 - Zagłębie Lubin 289
Źródło: Flashscore
Przed niedzielnym gwizdkiem rozpoczynającym spotkanie Zagłębie zajmuje piąte miejsce w ligowej tabeli. W przypadku zwycięstwa w najgorszym wariancie awansuje o jedną pozycję, a w najlepszym zakończy kolejkę na miejscu wicelidera. Nie ulega przy tym wątpliwości, że tak dobry start jest niemałym zaskoczeniem dla wielu kibiców, którzy spodziewali się kolejnego spokojnego sezonu. Cieszy także pierwsze zwycięstwo na wyjeździe i pozostaje mieć nadzieję, że będzie ono dobrym prognostykiem po słabym bilansie spotkań wyjazdowych w poprzednich rozgrywkach.
Patrząc na formę Wisły Płock, ponownie można powiedzieć, że Zagłębie będzie faworytem. Na ten moment płocczanie zajmują 13. miejsce w tabeli, mają trzy punkty przewagi nad strefą spadkową i wygrali tylko dwa z siedmiu rozegranych spotkań. Problemy Wisły zaczęły się jeszcze w poprzednim sezonie. Po znakomitym początku i długim liderowaniu ostatecznie zakończyła rozgrywki dopiero na ósmym miejscu, notując fatalną serię pięciu meczów bez zwycięstwa pod koniec sezonu.
W meczu prawdopodobnie ponownie nie będzie dostępny Levente Szabó, który wciąż dochodzi do siebie po kontuzji. Lista nieobecnych w Wiśle Płock jest zdecydowanie dłuższa, ponieważ zabraknie Deniego Juricia, Daniego Pacheco oraz Jorge Jimeneza. Żaden z zawodników obu drużyn nie jest obecnie zagrożony zawieszeniem za kartki ani nie będzie pauzował z tego powodu.
Rozjemcą spotkania będzie Marcin Szczerbowicz, któremu na liniach pomagać będą Sebastian Mucha i Damian Sadowski. Przypominamy o naszej zabawie #TyperMKS. Swoje predykcje możecie przesyłać do jutra, do godziny 13:45.
