W końcu dobre informacje, w końcu wygrana, w końcu nadzieja na lepsze granie! Niemniej Zagłębie po zwycięstwie 2:1 z GieKSą nie ma zbyt wiele czasu do wytchnienia, gdyż już jutro zagra z Rakowem Częstochowa. Czy uda się się zatem pokonać słabo dysponowanego rywala?

„Miedziowi” w końcu po długich czasie postanowili nam dać pokaz ciekawszego futbolu. Wciąż gra jest oparta na niskim pressingu, ale zostało to ubarwione dużą większą połacią dynamiki i kreatywności. Przede wszystkim wspomniany pressing przesunął się także do przodu, zmuszając rywali do popełniania błędów. Najbardziej może smucić fakt, że było to zaledwie 2:1, ponieważ sporo przystępnych okazji zostało chybionych. Lepszy obraz Zagłębia oddają statystyki, choć z poprawką wynikającą z narzuconej strategii na posiadanie piłki:

Strzały: Zagłębie Lubin 21 - GKS Katowice 12
Strzały celne: Zagłębie Lubin 5 - GKS Katowice 3
Okazje: Zagłębie Lubin 5 - GKS Katowice 1
Posiadanie piłki: Zagłębie Lubin 41% - GKS Katowice 59%
Podania: 329 - 479
Źródło: Flashscore

W ten sposób po serii remisów sytuacja w tabeli zaczyna się obracać powoli na korzyść Zagłębia. Ewentualne zwycięstwo może przybliżyć ich do czołówki z jednoczesną solidną zaliczką nad strefą spadkową. Mimo ogromnych wątpliwości co do stylu gry, trzeba obiektywnie przyznać, że podopieczni Leszka Ojrzyńskiego przegrali tylko raz w tym sezonie, mianowicie z niepokonaną dotychczas Legią Warszawa, do tego na niezbyt przychylnym w historii lubinian stadionie przy Ł3.

Przy wróżeniu czy Zagłębiu uda się odnieść triumf sporo wątpliwości narzuca krótki odstęp czasu między minionym spotkaniem, a następnym. Licząc od końcowego gwizdka piłkarze będą mieli 69 godzin, podczas których trudno zmieścić odpowiednią dawkę jednostek treningowych. Z drugiej strony spore pole do manewru do argumentacji w drugą stronę pozostawia sam przeciwnik. 

Raków Częstochowa na ten moment jest najgorszą drużyną w całej PKO BP Ekstraklasie. Na przestrzeni 7 meczów wygrali tylko raz, w ostatnim starciu z równie mizernym Motorem Lublin 2:1, a całą resztę kolejek przegrali. W mediach wśród ekspertów sporo się mówi o postępującej „depapszunizacji”, czyli procesie oderwania się od przyjętych wzorców zaimplementowanych przez poprzedniego trenera i wdrożenia nowych rozwiązań. Nie ulega wątpliwości, że rychło w czas, gdyż prezencja graczy z Częstochowy wskazuje jasno, że są oni zmęczeni graniem w piłkę, z której nie umieją wyciągnąć żadnej radości. Trzeba jednak pamiętać, że Raków to wciąż ogromna marka, z równie wielkim zapleczem, przez co zawsze trzeba zachować czujność w kwestii tego czy na pewno tym razem także będą wyglądali równie źle.

Jeśli chodzi o absencje to wiemy na pewno, że zabraknie Levente Szabó, o czym poinformował na pomeczowej konferencji trener Leszek Ojrzyński. Przypominamy o zabawie #TyperMKS, a swoje predykcje możecie przesyłać do jutra, godziny 17:00.

źródło: własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)


 

KOMENTARZE (2)


15.09.26 16:27
guest profile picture
Czy wiecie,że ,,twardogłowi''(RN) z naszego klubu szukają pretekstu by zwolnić L.O.??? Ma wyniki ponad stan,ale ma grać jak Barca.....jaja.....Kim ma grać??? Kreatywni zawodnicy to Sypek i Reguła....Popielec??? No kim ma grać by kreować sytuacje dla naszych ,,9" KIM??? Gdzie jest Rocha.....tego zawodnika chciał L.O. nie Szabo,Milnarica....drewniaka co przyszedł z Lecha(przez rok gry nie strzelił 1 bramki w lidze belgijskiej).....No kim ma grać??? Konkret proszę- P. Bednarz do roboty!!!

processing comment 1 3
14.09.26 17:58
guest profile picture
BURNLEY-ostatnie 24 miejsce no to by JEŻU wpakował Marcela na minę.

processing comment 12 0