Zagłębie Lubin bez wątpienia jest jednym z największych objawień rundy jesiennej PKO BP Ekstraklasy. Zespół prowadzony przez Leszka Ojrzyńskiego zajmuje obecnie 5. miejsce w tabeli, tracąc zaledwie dwa punkty do liderującej Wisły Płock.
Znaczący udział w tak dobrych wynikach „Miedziowych” miał właśnie Rocha. Portugalczyk okazał się jednym z najbardziej udanych ruchów transferowych w lidze - jesienią wystąpił w trzynastu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, strzelił siedem bramek i zanotował jedną asystę, będąc ważnym elementem ofensywy zespołu.
Nie jest tajemnicą, że za kadencji Marka Papszuna pozycja Rochy w Rakowie Częstochowa nie była najlepsza. Wkrótce jednak dojdzie tam do zmiany na ławce trenerskiej - stery w klubie spod Jasnej Góry ma przejąć Łukasz Tomczyk, który zastąpi szkoleniowca odchodzącego do Legii Warszawa.
Raków formalnie miał czas do 31 grudnia 2025 roku, by skrócić wypożyczenie napastnika do Zagłębia Lubin, i z tej możliwości skorzystał. Jednocześnie zapisy umowy dają „Miedziowym” opcję wykupu 28-latka, jednak ewentualna transakcja musi zostać sfinalizowana do 15 stycznia 2026 roku.
Jak udało nam się ustalić, Leonardo Rocha jest zadowolony z pobytu w Lubinie i chętnie kontynuowałby grę w barwach Zagłębia. W najbliższych dniach okaże się, czy klub - przy wsparciu KGHM - zdecyduje się wyłożyć kilkaset tysięcy euro na skutecznego napastnika, by zatrzymać go na dłużej w Lubinie.
