Zespół z Tarnobrzega wywalczył miejsce w centralnych rozgrywkach STS Pucharu Polski dzięki triumfowi w Wojewódzkim Pucharze Polski. W półfinale Siarka wysoko wygrała ze Stalą Łańcut 5:1, a w decydującym spotkaniu pokonała Cosmos Nowotaniec 2:1. Siarka po sześciu ligowych kolejkach zajmuje 9. miejsce w tabeli Betclic 3. Ligi. Drużyna prowadzona przez znanego w Lubinie Sławomira Majaka zgromadziła siedem punktów - odniosła dwa zwycięstwa, raz zremisowała i poniosła trzy porażki. W ostatnim spotkaniu tarnobrzeżanie pokonali Wisłokę Dębica 1:0. Historia bezpośredniej rywalizacji obu zespołów również prowadzi do lat 90. Zagłębie i Siarka po raz pierwszy spotkały się w 1995 roku. Lubinianie zwyciężyli wówczas 3:2. Rok później drużyny ponownie stanęły naprzeciw siebie i "Miedziowi" raz jeszcze wygrali dokładnie takim samym wynikiem.
Lubinianie przystąpią do pucharowej rywalizacji po ligowym remisie z Pogonią Szczecin. Tym razem poprzeczka - przynajmniej biorąc pod uwagę poziom rozgrywkowy - będzie zawieszona niżej. Siarka na co dzień występuje w Betclic 3. Lidze, ale historia Pucharu Polski wielokrotnie udowadniała, że różnica klas nie zawsze ma decydujące znaczenie. W Tarnobrzegu może dojść do kilku zmian w wyjściowej jedenastce Zagłębia. Szansę mogą dostać zawodnicy, którzy w ostatnich tygodniach pojawiali się na boisku rzadko lub nie grali wcale. Pewna jest natomiast nieobecność Marcela Reguły. 19-latek ma we wtorek przejść w Dortmundzie testy medyczne przed transferem do Borussii.
Dodatkowym wątkiem wtorkowej rywalizacji będzie osoba trenera gospodarzy. Sławomir Majak w przeszłości występował w Zagłębiu Lubin. W latach 90. był ważnym zawodnikiem "Miedziowych" i zdobył dla lubińskiego zespołu 32 bramki w blisko stu meczach. Zagrał także w historycznym dwumeczu z AC Milanem w europejskich pucharach. To właśnie jako piłkarz Zagłębia otrzymał powołanie do reprezentacji Polski i 15 listopada 1995 roku zadebiutował w biało-czerwonych barwach w meczu z Azerbejdżanem.
Zdecydowanym faworytem wtorkowego meczu będzie Zagłębie, ale pucharowe rozgrywki niejednokrotnie pokazywały, że samo miejsce w ligowej hierarchii nie wystarcza do awansu. Dla części zawodników lubińskiej drużyny starcie z trzecioligowcem będzie również szansą na pokazanie się Leszkowi Ojrzyńskiemu i zwiększenie swoich szans na regularne występy w kolejnych tygodniach.
Pierwszy gwizdek w Tarnobrzegu zaplanowano na godzinę 16:00. Transmisję ze spotkania przeprowadzi PZPN+.
