Trener Zagłębia ponownie postawił od pierwszej minuty na Igora Orlikowskiego, a szansę w wyjściowym składzie dostał także Jakub Ligocki.
Początek meczu był dość intensywny, choć z wyraźnym wskazaniem na gospodarzy walczących o srebrny medal mistrzostw Polski. Już w 5. minucie groźnie uderzał Jesus Imaz, ale Jasmin Burić pewnie interweniował. Odpowiedź lubinian przyszła osiem minut później. Mocny strzał Mateusza Grzybka przeleciał jednak obok bramki. W 26. minucie Zagłębie uratowała poprzeczka po kolejnym uderzeniu Imaza. Chwilę później dwukrotnie próbował Levente Szabó, lecz oba strzały zostały zablokowane przez defensorów Jagiellonii.
Kluczowa dla losów meczu była 30. minuta. Po kolejnym fatalnym zachowaniu w tym sezonie Damiana Dąbrowskiego sytuacje musiał ratować Igor Orlikowski, który zrobił to po swojemu i sfaulował w polu karnym Afimico Pululu. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem wykorzystał rzut karny, dając Jagiellonii prowadzenie. Do przerwy wynik był w pełni zasłużony.
Na drugą połowę „Miedziowi” wyszli po dwóch zmianach. Na boisku pojawili się Luka Lucić i Adam Radwański, którzy zastąpili Mateusza Grzybka oraz Jakuba Ligockiego. Gra Zagłębia wyglądała momentami nieco lepiej, ale nadal trudno było dostrzec w niej jakikolwiek większy pomysł. Środek pola praktycznie nie istniał, a ofensywa opierała się głównie na chaosie i pojedynczych zrywach. W 52. minucie z dystansu próbował Damian Dąbrowski, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Trzy minuty później dobrą okazję miał Levente Szabó, jednak jego strzał głową z bliska wyłapał Sławomir Abramowicz. Po drugiej stronie boiska świetnie po uderzeniu Imaza interweniował Burić. W 68. minucie mocno lewą nogą uderzył Josip Ćorluka, ale bramkarz gospodarzy nadal pozostawał bezbłędny.
Najlepszą okazję do wyrównania Zagłębie miało w 73. minucie. Jakub Sypek został sfaulowany w polu karnym, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Marcel Reguła, jednak wykonał rzut karny fatalnie i Abramowicz bez problemów obronił jego strzał.
Końcówka meczu nie przyniosła już praktycznie żadnych emocji. Zagłębie przegrało 0:1 i zakończyło sezon na siódmym miejscu, mimo że jeszcze niedawno realnie mogło myśleć o europejskich pucharach.
Bilans ostatnich dziesięciu spotkań mówi zresztą wszystko - siedem porażek, dwa zwycięstwa i jeden remis. Jeśli Zagłębie nadal będzie prezentowało futbol na takim poziomie, to w przyszłym sezonie zamiast myśleć o czołówce, może szybko znaleźć się w gronie kandydatów do walki o utrzymanie.
To, jak Zagłębie wyglądało piłkarsko przez większą część sezonu, po raz pierwszy każe poważnie zastanawiać się nad oceną pracy Leszka Ojrzyńskiego. Wyniki momentami się zgadzały, ale styl gry był dramatyczny nawet w wygranych meczach i nawet kibice z Lubina coraz częściej oglądali spotkania swojej drużyny bardziej z obowiązku niż przyjemności.
23 maja 2026, 17:30 - Białystok (Chorten Arena)
Jagiellonia Białystok 1:0 Zagłębie Lubin
bramka: Pululu 32 (k)
Jagiellonia Białystok
50. Sławomir Abramowicz - 15. Norbert Wojtuszek, 13. Bernardo Vital (76, 44. Apóstolos Konstantópoulos), 4. Yūki Kobayashi, 23. Guilherme Montóia - 7. Alejandro Pozo (84, 19. Nahuel Leiva), 6. Taras Romanczuk, 86. Bartosz Mazurek, 11. Jesús Imaz (84, 85. Eryk Kozłowski), 77. Kajetan Szmyt - 10. Afimico Pululu (84, 14. Samed Baždar).
Zagłębie Lubin
1. Jasmin Burić - 13. Mateusz Grzybek (46, 35. Luka Lučić), 31. Igor Orlikowski (72, 19. Jakub Sypek), 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 16. Josip Ćorluka (84, 9. Michális Kossídis) - 84. Jakub Ligocki (46, 18. Adam Radwański), 8. Damian Dąbrowski (72, 20. Mateusz Dziewiatowski), 39. Filip Kocaba, 44. Marcel Reguła - 17. Levente Szabó.
żółte kartki: Guilherme Montóia - Orlikowski, Radwański, Nalepa.
sędziował: Wojciech Myć (Lublin).
