Leszek Ojrzyński (trener Zagłębia Lubin)
- Gratulacje dla gospodarzy, bo zdobyli bramkę, która okazała się najważniejsza. My przed stratą gola mieliśmy swoje okazje, ale nie doprowadziliśmy ich do końca. Zabrakło dokładności po kontrach, często centymetrów i jakości w podaniach. Dostaliśmy bramkę po rzucie rożnym - byliśmy za mało agresywni przy golu, a Shehu fantastycznie umieścił piłkę w siatce. Zrobiliśmy zmianę w przerwie, bo tego wymagała sytuacja. Pod koniec mieliśmy swoje sytuacje. Plan był inny i musimy niektóre rzeczy skorygować i poprawić. Przez ostatnie dziesięć minut stoper grał w ataku. Mamy jeszcze pewne braki, okienko transferowe wciąż trwa. Chłopaków trzeba pochwalić za ambicje, przebiegliśmy więcej od Widzewa. Musimy zachować zimną krew, być bardziej konkretni, gdy mamy piłkę i zachować spokój oraz większą odwagę. Dobrze, że nikt nie został kontuzjowany, bo w Widzewie były większe straty. Rywale kradli czas, ale cóż. Nie jesteśmy zadowoleni, jednak nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Widzew okazał się lepszy i raz jeszcze gratulacje.
