- Gratulacje dla gospodarzy, bo zdobyli bramkę, która okazała się najważniejsza. Nie jesteśmy zadowoleni, jednak nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Widzew okazał się lepszy i raz jeszcze gratulacje - mówił po meczu z Widzewem Łódź trener Zagłębia Lubin, Leszek Ojrzyński.

Leszek Ojrzyński (trener Zagłębia Lubin)

- Gratulacje dla gospodarzy, bo zdobyli bramkę, która okazała się najważniejsza. My przed stratą gola mieliśmy swoje okazje, ale nie doprowadziliśmy ich do końca. Zabrakło dokładności po kontrach, często centymetrów i jakości w podaniach. Dostaliśmy bramkę po rzucie rożnym - byliśmy za mało agresywni przy golu, a Shehu fantastycznie umieścił piłkę w siatce. Zrobiliśmy zmianę w przerwie, bo tego wymagała sytuacja. Pod koniec mieliśmy swoje sytuacje. Plan był inny i musimy niektóre rzeczy skorygować i poprawić. Przez ostatnie dziesięć minut stoper grał w ataku. Mamy jeszcze pewne braki, okienko transferowe wciąż trwa. Chłopaków trzeba pochwalić za ambicje, przebiegliśmy więcej od Widzewa. Musimy zachować zimną krew, być bardziej konkretni, gdy mamy piłkę i zachować spokój oraz większą odwagę. Dobrze, że nikt nie został kontuzjowany, bo w Widzewie były większe straty. Rywale kradli czas, ale cóż. Nie jesteśmy zadowoleni, jednak nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Widzew okazał się lepszy i raz jeszcze gratulacje.

 

Widzew Łódź - Zagłębie Lubin

Stadion Widzewa 19-07-2025, 14:45
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 1. kolejka

1:0
(1:0)
źródło: zaglebie.com

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (3)


24.07.25 11:57
guest profile picture
Lechu 3maj krótko te wkłady do koszulek skoro brak im umiejętności to przynajmniej niech „ gryzą trawę ” na boisku

processing comment 0 0
20.07.25 08:53
Najbardziej zagłębiowy wynik jaki mógł paść czyli 0:1. Stawiamy na obronę, która i tak popełni błąd, a z przodu nie jesteśmy w stanie wykorzystać żadnych okazji. Ślepy widział jakie są największe bolączki tego zespołu w poprzednim sezonie. Zaczynamy nowy sezon i powtarzamy wszystkie poprzednie błędy. Przede wszystkim zamulony środek pola bez rozgrywającego, dwóch defensywnych pomocników. Taktycznie to są lata 90-te. Najlepsze pod względem piłkarskim i wyników mecze za czasów Ojrzyńskiego były te, gdzie Dąbrowski nie grał, a zespół był zestawiony bardziej ofensywnie. Szmyt na 10, na prawej Reguła, lewa Pieńko, Rawdański na 8 i defensywny Kolan. Niestety wiemy, że tak nie będzie, bo pewne osoby mają pierwszy skład niezależnie od sytuacji, więc w kolejnym meczu znów będziemy oglądać tę samą nieporadność i bezradność. 

processing comment 8 2
19.07.25 18:27
guest profile picture
Obiektywny (Gość)
Ojrzyński - co Ty za bzdury wygadujesz, gdzie Ty te sytuacje widziałeś (jeden strzał w środek bramki i parę pudeł) grasz archaiczną piłkę, osławione fragmenty gry nie działają, obrona jest statyczna (bo obrońcy są mało zwrotni) a w środku pola dwa hamulce: Radwański i Dabrowski - dwa wozy z węglem bez grama kreacji, jedynie Regułę i Szmita dało się oglądąc, reszta to człapaki i biegacze
Weż się chłopie obudż i przestań opowiadac bajki - każdy widział tę mizerię na tle wcale nie lepszego Widzewa, oczy krwawią, zęby bolą od trakiej gry,
Chciałem zobaczyć postep - zobaczyłem bieganinę bez ładu i składu, nie dziwię się że Rocha jak to zobaczył to stwierdził, nie mam mowy
to będzie moj pierwszy sezon po 40 latach, gdzie nie mam ochoty iść oglądac tego na żywo
 
Brawo dla kibiców, ze jak zwykle dali radę - bo nad resztą szkoda strzępić jęzor

processing comment 22 4