- Przede wszystkim gratulacje dla drużyny GKS-u Katowice, bo wygrała dzisiaj zasłużenie. Nie zrobiliśmy dużo, żeby chociaż zdobyć jeden punkt - mówił po meczu z GieKSą trener Zagłębia Lubin, Leszek Ojrzyński.

Leszek Ojrzyński (trener Zagłębia Lubin)

- Przede wszystkim gratulacje dla drużyny GKS-u Katowice, bo wygrała dzisiaj zasłużenie. Nie zrobiliśmy dużo, żeby zdobyć chociaż jeden punkt. Bramka stracona na samym początku meczu nie oznacza jeszcze tragedii. Wręcz przeciwnie - było dużo czasu, żeby zareagować. Problem w tym, że nasza gra kompletnie się nie układała. Największe zagrożenie stwarzaliśmy po stałych fragmentach, natomiast brakowało nam kreacji, utrzymania piłki z przodu i takiej boiskowej zadziorności.

- Przed drugą połową powiedzieliśmy sobie jasno: w tym samym składzie walczymy o odwrócenie losów meczu. Tymczasem znów początek, znów brak krycia przy stałym fragmencie i zrobiło się 0:2. Bartosz Nowak w pierwszym meczu przeciwko nam strzelił dwa gole, dziś dołożył gola i asystę. Niedawno wybrany ligowcem roku - właśnie takiego zawodnika nam dziś brakowało. Tacy piłkarze są w cenie, przeciwstawialiśmy się, jak mogliśmy.

- Przede wszystkim nasza motoryka nie była dziś na odpowiednim poziomie. Najlepszy fragment pierwszej połowy to ostatnie dziesięć minut - wtedy zagraliśmy odważniej, pojawiły się lepsze elementy piłkarskie. Takich momentów było jednak zdecydowanie za mało.

- Łudziliśmy się, że zagra Kajetan Szmyt, ale nie było na to żadnych szans - nie wziął udziału w ani jednym treningu. Podobnie wyglądała sytuacja ze stratą Aleksa Ławniczaka. Początek roku kompletnie nie układa się po naszej myśli: ruchy kadrowe, saga z Leonardo Rochą, kontuzje, zimowa pogoda. Musimy to zaakceptować i po prostu pracować, żeby było lepiej. Zimowa aura ma realny wpływ na naszą pracę - trenowaliśmy w Polkowicach na sztucznej murawie, a powrót na naturalną nawierzchnię zawsze jest problemem. Pewnie nieprzypadkowo Zagłębie także w poprzednich latach słabo punktowało w grudniu. Wiosna będzie jeszcze trudniejsza. Mam nadzieję, że zima odpuści, choć szanse na to są niewielkie. Mamy problemy z treningami, ciągle zmieniamy nawierzchnię. Po tym meczu ktoś może jeszcze dołączyć do listy kontuzjowanych. Nie wygląda to dobrze, ale taka jest aura. Najbardziej martwią nas urazy w ofensywie - musieliśmy sprawdzać nowych, jeszcze niezgranych zawodników.

- Od początku mówiłem, że musimy myśleć o jak najszybszym utrzymaniu. Nawet lider dziś nie może być niczego pewny. Zakładaliśmy transfery jeszcze przed obozem, ale życie napisało inny scenariusz. Musimy szybko wdrażać posiłki. Możliwy jest jeszcze jeden ofensywny transfer, na więcej nie ma szans. Tak rozmawialiśmy i tak zostało mi to przedstawione. Zobaczyliśmy dziś też nowych zawodników, których finalizowaliśmy dosłownie wczoraj. Do tego młodzieżowiec Jakub Ligocki - sytuacja tego wymagała. Dużo mówiło się o naszej twierdzy, ale już w pierwszym meczu wszystko się posypało.

Partner serwisu

Zagłębie Lubin - GKS Katowice

KGHM Zagłębie Arena 30-01-2026, 18:00
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 19. kolejka

0:2
(0:1)
źródło: Własne, zaglebie.com

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (10)


01.02.26 16:18
Dąbrowski to hamulcowy on nic nie wnosi do zespołu spowalnia akcje.

processing comment 1 0
31.01.26 18:02
guest profile picture
Pan trener powiedział jasno, żadnych boisk w Belek tylko własne, na którym się zdobywa punkty ligowe. Belek w lipcu jak się osiągnie medalowe miejsce. Myśleć, piszą że to nie boli.

processing comment 0 1
31.01.26 15:00
guest profile picture
Stone wiem o czym piszesz i sie z tym zgadzam bo skład zamiast mocniejszego to mamy słabszy niż na jeśień,  wiadomo też że Reguła, Szmyt i Ławniczak sa kontuzjowani ale nie oznacza to że trener ma robić sabotaż i rzucac ręcznik juz przed meczem wystawiając tak defensywny skład jakbyśmy mieli z Barcelona grac a nie z 3 od końca Gks. To wygladało już przed meczem jakbyśmy chcieli 0-0 bronić a może cos wpadnie z przodu po stałym fragmencie no bo chyba nikt nie liczył że 3 defensywnych pomocników z Dąbrowskim na czele bedą stwarzać super sutuacje Kosidisowi albo że Radwański odpali na skrzydle (gdzie na skrzydlo mamy Diaza który jak sie okazło wniósł troche ożywienia) gdzie Radwański nie ma jakiejś super szybkości i jest to zawodnik środka pola.
Powinien od poczatku grać w środku za Dąbrowskiego. Nasz trener jest też strasznie przewidywalny ze zmianami a dokładnie chodzi mi o to że wystawił defensywny skład i co nie trudno było przewidziec ten skład nic w 1 połowie nie gral. Przegrywamy 1 połowe wiec musimy odrabiac a Ojrzyński zamiast zrobić odrazu po przerwie zmiany to liczy na cud że mimo że w 1 połowie gramy totalny pazdzierz i nic sobie nie stwarzamy to w drugiej  niby takim samym ultra defensywnym skłądem miało by sie to odmienić??? a przewidywalny jest dlatego że przed meczem mogłbym sie założyć że bez wzgledu na to co bedzie sie działo na boisku to zmiany bedą ok 60 minuty. U naszego trenera to niestety tak wyglada jakby gdzies  w przepisach piłki było że nie można szybciej zmian robic niż 60 minuta. Wyjatkiem czasem bylo że kogoś zmieniał w przerwie jak miał kontuzje (jak Dąbrowski w Radomiu) no ale wtedy to już nie miał wyjscia. Kolejna sprawa to za wszelka cene murowanie bramki czyli jak najwiecej obronców. W tym meczu na bokach obrony (bo wyjatkowo graliśmy 4  w obronie ) grali Jakuba i Orlikowski, owszem w teorii bedą oni lepiej zabezpieczac tyły niż np Grzybek i Lucić ale jeśli chodzi o gre do przodu to nie dadzą tyle co Grzybek z Luciciem a tego powinno sie wymagac od bocznycvh obronców żeby bronili ale również pomagali pomocnikom i od czasu do czasu chodzili do przodu (vide Matty Casch w kadrze). Śmiem twierdzić że już taki Kłudka lepiej grał do przodu od Orlikowskiego a od Jakuby to napewno. Jakos wogóle nie przypominam sobie żeby Jakuba w jakims meczu szedł na obieg i wrzucał i Orlikowski też sie w tym aspekcie nie wyróżnia. Lucić (choćby asysta do Sypka z Legia), Grzybek ( przed kontuzją) czy Kłudka (czesto nie celnie ale i tak lepiej od wspomnianej dwójki) robili to napewno a Jakuba i Orlikowski maja przedewszystkim bronić a do przodu? Po co grac do przodu , bedziemy miec jakiś SFG i może cos wpadnie no bo pomoc z Dąbrowskim na kierownicy też  przecież nic nie wykreuje. To jest własnie filozofia Ojrzyńskiego czyli zamiast wykorzystac na maksa potencjał który sie ma to hamulec i asekuracja. I to nie jest tak że pisze to teraz bo w zeszłej rundzie również uważam że potencjał nie był wykorzystywany w pełni  i mogło byc więcej punktów gdyby Leszkowi nie brakowało odwagi. Rozumiem np że na taka gre liczyliśmy w meczu z Rakowem w częstochowie czyli że bramkarz zawsze cos ekstra wybroni a obrona bedzie grała jak szwajcarski zebarek a liczymy na SFG plus kontry i tam to pykło ale my wczoraj nie graliśmy w czestochowie z Rakowem tylko U SIEBIE (gdzie bylismy nie pokonani) z 3 drużyna od końca.

processing comment 2 0
31.01.26 13:49
@[UserID=89]STONE[/user] Nie wiem jak Ty byś się czuł jakby pracodawca obiecywał Ci konkretne wsparcie, a na tydzień przed realizacją projektu okazało się, że niczego nie dostałeś, a nawet zostało Ci odebrane, tylko że wyniki masz
robić cały czas takie same. Poza tym reszta ligi nie spała. Oczekiwanie, że trener niczym Salomon będzie nalewał z pustego, nie jest zasadne. Jesienią robił wyniki ponad stan, na wiosnę z gorszą kadrą wyniki będą gorsze. Niestety. 

processing comment 1 3
31.01.26 09:44
Trener jest od tego, żeby się nie posypało. Po co te żale? Jak był fart z bramkami w ostatniej sekundzie to jego zasługa? Proszę - jak można traktować poważnie gościa, który wystawia Dąbrowskiego w składzie i zgadza się ściagnąć Gikiewicza żeby rozwalić szatnię.

processing comment 7 0
31.01.26 09:32
Mimo przeranej 0:2 i bardzo słabej gry, to akurat do trenera nie mam pretensji. Przede wszystkim to szacunek, że jasno powiedział, co jest przyczyną. Osłabienie kadry przez nie wykupienie Leo, kontuzje, transfery last minute. Co innego Pan Jeż i Ulatowski zapowiadali zimą. Zaczynał obóz w Turcji z Rocha, Regułą i Szmytem, a na pierwszy mecz na wiosnę musiał grać trzema defensywnymi, bez skrzydłowego, bez rozgrywającego. Też mi ręce opadły jak zobaczyłem Dąbrowskiego w pierwszym składzie, ale szczerze to nie wiem kogo trener mógłby wystawić. Kowalczyk nie gotowy na 90min. Młodzież z III-ligowych rezerw włączona do kadry w ostatnich dniach chyba też by tego nie pociągnęła. Myślę, że pierwsze mecze w tym roku będą wyglądały słabo, ale wierzę, że tak jak jesienią trener ogarnie zespół i gra zacznie się kleić przynajmniej na tyle, żeby spokojnie się utrzymać. 

processing comment 3 4
31.01.26 08:43
guest profile picture
Co  by  nie  gadać  o  odejściu  Rochy  to  bardzo  słabe  przygotowanie  taktyczne  drużyny  do  meczu  z  drużyną  ze  strefy  spadkowej  panie  Ojrzyński. 8  piłkarzy  defensywnych  i  Dąbrowski  to  pomyłka  i  jego  rola  kapitana. Naprawdę  będzie  cięzka  walka  o  utrzymanie. Rada  Nadzorcza  Jeż  rozwaliła  drużynę  morale  chęci  u wszystkich  i  trudno  będzie  to  pozbierać. Żle  to  wygląda  i  jeszcze  komiczne  wypowiedzi  Ulatowskiego. Kolejny  mecz  w  łeb  i  powoli  wracamy  tam  gdzie  przez  ostatnie  lata...

processing comment 6 0
31.01.26 05:44
guest profile picture
Obiektywny (Gość)
Panie Trenerze, szczerze współczuje, bo po tym co zobaczyłem czeka Nas ciężka walka o utrzymanie, drużynie wyrwano zęby i nie było kim atakować, na ten moment drużyny nie ma a jest zlepek przypadkowych osób na boisku, tak jak watpiłem w Pana to wierze że Pan to ogarnie Powodzenia

processing comment 4 0
31.01.26 00:52
guest profile picture
TRENERZE ODWAGI.  Ja rozumiem ze zarzad nie dowiózł, nie zatrzymał Rochy , nie porobił wzmocnień. Rozumiem że kontuje złapali Reguła i Szmyt. Rozumiem że liga jest spłaszczona i róznice punktowe nie sa duże ale jednak jesteśmy na piątym miejscu i gramy U SIEBIE (gdzie nie doznaliśmy jeszcze porażki) z zespołem który zajmuje 3 miejsce od końca. Wychodzimy w srodku z 3 defensywnymi pomocnikami, w obronie na bokach grają zawodnicy którzy może lepiej bronią (Jakuba i Orlikowski) a na ławce siedza boczni pomocnicy którzy więcej by dali do przodu (Grzybek , Lucić) i wspomogli skrzydłowych.  Na skrzydle wychodzi Radwański który nie jest skrzydłowym i najlepsze mecze grał u nas w środku i powinien grać od poczatku w środku zamiast naszego bezproduktywnego el capitano a na skrzydle powinien grac Diaz. Odkąd el capitano Dąbrowski złapał kontuzje w przegranym  meczu z Radomiakiem i zszedł w przerwie  to na 8 (nie licząc dzisiejszego) meczy przegraliśmy tylko raz z Pogonia, przypadek?? Czy naprawde Pan trener tego nie widzi czy po prostu boi sie posadzić starego wyjadacza na ławce żeby buntu nie było w szatni?. Katowice przyjechały i wyszły ofensywnym odważnym składem a Pan  już przed meczem rzucil recznik i dal sygnał (kibicom, Katowicom i przedewszystkim własnej drużynie) wystawiając taki defensywny skład że przedweszystkim  bronimy i może sie uda, nie udało sie i nie bedzie sie udawac kiedy bedziemy tylko liczyć że obrona i bramkarz beda mieli swój dzień a z  przodu jakoś to bedzie. Nie zawsze stałe fragmenty gry beda nam ratowac 4 litery. ODWAGi (mimo przeciwności losu czyli rzucającej kłody pod nogi pseudo rady nadzorczej) bo inaczej zszarga Pan sobie znowu nazwisko a my sie obudzimy w 1 lidze.

processing comment 8 0
30.01.26 23:33
guest profile picture
Panie Trenerze blagam, prosze nie sabotowac kolejnych spotkan i nie wystawiac Dabrowskiego bo nawet o utrzymanie bedzie ciezko. Ten chlopak sie juz skonczyl w Pogoni Szczecin i jego rola w Lubinie powinna byc inna, nie zwiazana z 1 zespolem. Nie wspominajac o Arku Wozniaku

processing comment 18 0