24-letni napastnik wrócił do Poznania po nieudanym wypożyczeniu do belgijskiego Charleroi. W barwach tego klubu rozegrał 21 spotkań, ale nie zdołał zdobyć ani jednej bramki. Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie kontynuował kariery przy Bułgarskiej.
Z ustaleń Meczyków wynika, że Lech prowadzi rozmowy z Zagłębiem Lubin w sprawie transferu swojego wychowanka. Obecnie dopinane są ostatnie szczegóły potencjalnej transakcji, w tym długość kontraktu zawodnika.
Szymczak ma za sobą 120 występów w pierwszym zespole Lecha, w których zdobył 12 bramek i zanotował 11 asyst. W przeszłości przez dwa sezony był również wypożyczony do GKS-u Katowice, gdzie rozegrał 47 spotkań, notując 14 udziałów przy golach.
To nie pierwszy raz, gdy nazwisko napastnika łączone jest z Zagłębiem. Dokładnie rok temu informowaliśmy, że lubinianie byli bardzo blisko jego pozyskania. Ostatecznie zawodnik zdecydował się jednak obrać inny kierunek i wyjechał do belgijskiego Charleroi. Wówczas klub szukał następcy Dawida Kurminowskiego, a jednym z kandydatów był właśnie wychowanek Lecha. Według ówczesnych doniesień Rafał Ulatowski, który zna napastnika z pracy w strukturach młodzieżowych poznańskiego klubu, miał osobiście obserwować jego występ w meczu o Superpuchar Polski.
Latem Zagłębie znacząco przebudowało kadrę, sprowadzając już Zlatana Alomerovicia, Sebastiana Kerka, Szymona Łyczkę, Pawła Kosmalskiego i Davida Čolinę. Wszystko wskazuje jednak na to, że to nie koniec wzmocnień. Pozyskanie kolejnego napastnika pozostaje jednym z priorytetów, a Filip Szymczak ponownie znalazł się bardzo wysoko na liście życzeń lubinian.
