Kluczowe w całej sprawie są kwestie finansowe. Zagłębie, jako jeden z nielicznych klubów w PKO BP Ekstraklasie, operuje budżetem liczonym w skali roku kalendarzowego, a nie sezonu piłkarskiego. To właśnie dlatego obecnie trwa dokładna analiza, czy taki ruch jest dla „Miedziowych” realny do przeprowadzenia. Jak się nieoficjalnie mówi, w najbliższych dniach - być może nawet dziś - ma dojść do spotkania w KGHM-ie, które może przybliżyć rozstrzygnięcie.
W samym klubie nikt nie kwestionuje sportowej jakości 28-letniego Portugalczyka. Leonardo Rocha jest postrzegany jako piłkarz, który daje gwarancję poziomu i realnie poprawia siłę ofensywy Zagłębia. Znaki zapytania pojawiają się jednak w innych obszarach - przede wszystkim przy jego kontrakcie.
Aby doprowadzić transfer do skutku, Zagłębie musiałoby zaoferować Rochy najwyższe wynagrodzenie w drużynie, co oznaczałoby stworzenie swego rodzaju komina płacowego. To właśnie ten element może okazać się największą przeszkodą. Rozmowy trwają, a ostateczne rozstrzygnięcie wciąż pozostaje otwarte.
Według naszych informacji zawodnik jest zainteresowany pozostaniem w naszym klubie i obecnie pion sportowy negocjuje z jego agentem warunki indywidualnego kontraktu, by w przypadku zgody ze strony KGHM-u na transfer, móc transakcję szybko zrealizować.
Do tematu będziemy wracać na pewno w najbliższych dniach.
