W 23 rozegranych spotkaniach Zagłębie zwyciężało osiem razy, pięciokrotnie padał remis, a dziesięć meczów zakończyło się wygraną Rakowa. Różnice nie są więc duże, choć historyczny bilans delikatnie przechyla się na stronę "Medalików".
Początki tej rywalizacji sięgają października 1994 roku. Pierwszy pojedynek zakończył się remisem 1:1, a bramkę dla lubinian z rzutu karnego zdobył Stefan Machaj. W rewanżu, rozegranym wiosną 1995 roku, skuteczniejsze było już Zagłębie. "Miedziowi" wygrali 2:0 po trafieniach Sławomira Majaka i Piotra Przerywacza.
Jedno ze spotkań z ostatnich lat miało dla Zagłębia szczególne znaczenie. 14 maja 2022 roku lubinianie zwyciężyli 1:0, zapewniając sobie utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. Jednocześnie ta porażka przekreśliła szanse Rakowa na zdobycie mistrzostwa Polski. Był to mecz, który na długo zapisał się w pamięci kibiców obu zespołów.
W poprzednim sezonie drużyny również musiały nadrabiać ligowe zaległości. Podobnie jak obecnie, bezpośredni pojedynek został przełożony na późniejszy termin - wówczas chodziło o spotkanie 4. kolejki. Ostatecznie rozegrano je dopiero 14 grudnia 2025 roku. Zagłębie wygrało w Częstochowie 1:0 po bramce Jakuba Sypka w 81. minucie. Trzy punkty pozwoliły "Miedziowym" zakończyć rok w dobrych nastrojach i przesunąć się w górę tabeli. Zwycięstwo miało również wymiar symboliczny - nasz klub wyprzedził Widzew Łódź w historycznej klasyfikacji ekstraklasy.
Do rewanżu doszło już 14 lutego. W barwach Rakowa wystąpił wówczas Leonardo Rocha, który wcześniej reprezentował z powodzeniem Zagłębie na zasadzie wypożyczenia. Do Lubina po raz pierwszy jako zawodnik innego klubu przyjechał natomiast wychowanek "Miedziowych" Tomasz Pieńko. Spotkanie 21. kolejki zakończyło się bezbramkowym remisem. Zagłębie dopisało do swojego dorobku punkt i pozostało w czołówce ligowej tabeli. Sam rezultat nie krzywdził żadnej ze stron, ale sporo kontrowersji wzbudziła praca zespołu sędziowskiego. Marcin Szczerbowicz nie zdecydował się podyktować rzutów karnych po dwóch sytuacjach w polu karnym Rakowa - najpierw z udziałem Jakuba Kolana, a następnie Michalisa Kosidisa. Arbiter podejmował również dyskusyjne decyzje w innych sytuacjach stykowych. Nie było podstaw, by doszukiwać się w tym złej woli, jednak poziom prowadzenia zawodów pozostawił spory niedosyt.
Historyczne statystyki minimalnie przemawiają zatem za Rakowem, ale ostatnie wspomnienia Zagłębia z tej rywalizacji są całkiem pozytywne. Dodatkowo częstochowianie bardzo słabo rozpoczęli obecny sezon i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Mimo potencjału drzemiącego w drużynie Rakowa "Miedziowi" z pewnością nie jadą więc do Częstochowy na straconej pozycji. Czy ponownie uda się przywieźć stamtąd punkty? Odpowiedź poznamy we wtorkowy wieczór.
Bilans spotkań: Zagłębie Lubin - Raków Częstochowa
- Zwycięstwa Zagłębia: 8
- Remisy: 5
- Zwycięstwa Rakowa: 10