Trener Leszek Ojrzyński nie mógł w meczu z Cracovią skorzystać z kilku zawodników. Z powodu kontuzji zabrakło Dominika Hładuna, Romana Jakuby, Aleksa Ławniczaka, Cypriana Popielca i Jesusa Diaza, a za kartki pauzowali Adam Radwański oraz Luka Lučić. W tej sytuacji od pierwszej minuty wystąpił m.in. Mateusz Dziewiatowski, a w ataku pojawił się Michalis Kosidis kosztem słabego ostatnio Levente Szabó.
Spotkanie zaczęło się od dobrej okazji dla Zagłębia. Już w 3. minucie bliski trafienia był Filip Kocaba, ale nieczysto uderzył piłkę w pozornie prostej sytuacji. W 11. minucie z rzutu wolnego próbował Marcel Reguła - piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Kilka minut później Zagłębie miało sporo szczęścia, gdy po strzale głową Zahiroleslama piłkę z linii bramkowej wybijał Kosidis.
Kluczowy moment meczu nastąpił w 26. minucie. Igor Orlikowski przegrał pojedynek biegowy, sfaulował wychodzącego sam na sam rywala i zobaczył czerwoną kartkę. Decyzja była bezdyskusyjna, a sam faul zupełnie niepotrzebny. To kolejny poważny błąd defensora w tej rundzie - wcześniej jego pomyłki kosztowały zespół gole w meczach z Motorem i Bruk-Bet Termaliką. Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że zamiast zrobić progres, w obecnym sezonie się uwstecznił i jedynym jego atutem jest bycie wychowankiem.
Po chwili trener zareagował zmianą - w 31. minucie Jakub Kolan zastąpił Mateusza Dziewiatowskiego, który również nie dawał zespołowi odpowiedniej jakości. Mimo gry w osłabieniu Zagłębie potrafiło jeszcze zagrozić rywalowi. W 37. minucie Reguła przeprowadził indywidualną akcję, a jego strzał po rykoszecie minimalnie minął słupek. Chwilę później było jeszcze bliżej - piłka po kolejnym uderzeniu tego samego zawodnika odbiła się od słupka. W 42. minucie Sebastian Madejski z trudem obronił strzał Michała Nalepy. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis, choć końcówka pierwszej połowy mogła dać naszej drużynie prowadzenie.
Po zmianie stron Cracovia skorygowała ustawienie i przejęła inicjatywę. Zagłębie nie było już w stanie utrzymać takiej intensywności jak przed przerwą. W 65. minucie po strzale Mateusza Praszelika gospodarzy uratowała poprzeczka. Minutę później świetną interwencją popisał się Jasmin Burić, zatrzymując uderzenie Mateusza Klicha. W końcówce jeszcze Ajdin Hasić próbował z dystansu, ale nie trafił w bramkę.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, który trudno uznać za satysfakcjonujący dla którejkolwiek ze stron. Mecz był ubogi w jakość i tempo, a końcowy rezultat dobrze oddaje jego przebieg.
31. kolejka PKO BP Ekstraklasy
3 maja 2026 r., godz. 14:45 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin
Zagłębie Lubin 0:0 Cracovia
Zagłębie Lubin
1. Jasmin Burić - 13. Mateusz Grzybek, 31. Igor Orlikowski, 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 16. Josip Ćorluka - 44. Marcel Reguła (70, 6. Tomasz Makowski), 39. Filip Kocaba, 8. Damian Dąbrowski (90, 88. Mihael Mlinarić), 20. Mateusz Dziewiatowski (31, 26. Jakub Kolan) - 9. Michális Kossídis (70, 17. Levente Szabó).
Cracovia
13. Sebastian Madejski - 79. Dominik Piła, 21. Boško Šutalo, 4. Gustav Henriksson, 61. Brahim Traoré (46, 17. Martin Minczew), 39. Mauro Perković - 14. Ajdin Hasić, 43. Mateusz Klich, 6. Amir Al-Ammari (79, 70. Dijon Kameri), 10. Maxime Dominguez (58, 7. Mateusz Praszelik) - 18. Kahveh Zahiroleslam (85, 99. Gabriel Charpentier).
żółte kartki: Reguła, Mlinarić - Traoré, Al-Ammari.
czerwona kartka: Igor Orlikowski (26. minuta, Zagłębie, za faul taktyczny).
sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
widzów: 5545.
