Historia pojedynków przemawia za Zagłębiem. W 28 ligowych starciach lubinianie triumfowali 15 razy, Arka sześciokrotnie, a siedem razy padł remis. Bilans bramek to 43:24 dla „Miedziowych”. W Lubinie gospodarze wygrali 10 z 14 spotkań. Co ciekawe, Arka nie przegrała 7 z ostatnich 8 meczów przeciwko Zagłębiu, choć trzy ostatnie konfrontacje padły łupem lubinian.
Ostatni mecz ligowy obu ekip odbył się w czerwcu 2020 roku – Arka pokonała wtedy u siebie Zagłębie 3:2 po golach Nalepy i dublecie Jankowskiego, podczas gdy dla gości trafiali Bartosz Białek i Dejan Drazić. Później, w grudniu 2021 roku, zespoły zmierzyły się w Pucharze Polski – Arka wygrała 2:1 po dwóch trafieniach Karola Czubaka i jednym golu Adama Ratajczyka.
Spotkanie będzie miało dodatkowy kontekst – obecny szkoleniowiec „Miedziowych” Leszek Ojrzyński to trener, który w przeszłości prowadził Arkę. To właśnie z gdynianami sięgnął w 2017 roku po Puchar Polski, wywalczył Superpuchar po triumfie nad Legią Warszawa i wprowadził zespół do kolejnego finału krajowego pucharu rok później. W drużynie Zagłębia zobaczymy Filipa Kocabę – w poprzednim sezonie wypożyczonego do Gdyni, gdzie przyczynił się do awansu Arki do elity. Po drugiej stronie barykady znajdą się piłkarze związani z Lubinem: Tornike Gaprindaszwili, Adam Ratajczyk i świeżo sprowadzony Patryk Szysz, który latem, po wyprowadzce z Turcji, prowadził rozmowy w sprawie transferu do Zagłębia.
Oba zespoły mają za sobą wymagające spotkania w STS Pucharze Polski. Lubinianie po dogrywce ograli Radomiaka Radom 2:0, natomiast Arka w dodatkowym czasie gry wyeliminowała Motor Lublin, zwyciężając 1:0. Można się więc spodziewać, że w poniedziałkowym meczu trenerzy zdecydują się na rotacje w składach, aby odpowiednio zbilansować siły swoich drużyn.
Ostatnia forma ligowa Zagłębia pozwala patrzeć w przyszłość z umiarkowanym optymizmem. Lubinianie zajmują dziewiąte miejsce z dorobkiem dziesięciu punktów, a ich bilans to dwa zwycięstwa, cztery remisy i dwie porażki, przy stosunku bramek 16:13. Zespół jest niepokonany w meczach domowych w tym sezonie, notując jedno zwycięstwo i trzy remisy, a w siedmiu ostatnich kolejkach tylko raz schodził z boiska pokonany. Warto dodać, że Zagłębie strzela średnio dwa gole na mecz i przoduje w lidze pod względem liczby trafień z rzutów karnych – wykorzystało już cztery jedenastki. Najlepszym strzelcem naszego zespołu jest Grek Michalis Kosídis, który pięciokrotnie trafiał do siatki.
Arka zajmuje czternaste miejsce z dorobkiem dziewięciu punktów, mając jednak rozegrane jedno spotkanie więcej od nas. Bilans żółto-niebieskich to 2-3-4 (bramki 5:10). Najlepszym strzelcem pozostaje Edu Espiau z dwoma golami, a po jednym trafieniu dołożyli Dawid Abramowicz, Sebastian Kerk i Kamil Jakubczyk. Największym problemem drużyny Dawida Szwargi są mecze wyjazdowe – z pięciu delegacji Arka przywiozła tylko punkt, a bramkę zdobyła zaledwie raz. Warto jednak zauważyć, że aż 40% goli gdynian padło po strzałach głową, więc na ten element będą musieli uważać gracze Leszka Ojrzyńskiego.
W Arce do gry wraca po zawieszeniu Julian Celestine, a nikt nie jest zagrożony pauzą. W Zagłębiu zabraknie wciąż leczącego uraz Mateusza Grzybka, natomiast reszta kadry jest do dyspozycji trenera. Uważać musi Jakub Sypek, który ma na koncie trzy żółte kartki.
Sędzią meczu będzie Piotr Lasyk z Bytomia. W obecnym sezonie prowadził siedem spotkań ligowych, pokazując 20 żółtych i jedną czerwoną kartkę. Nie gwizdał jeszcze meczu z udziałem Zagłębia, ale w poprzednich rozgrywkach sędziował lubinianom trzy razy – przegrane z Legią i Lechem oraz remis z Koroną.
Pierwszy gwizdek zabrzmi w poniedziałek, 29 września, o godzinie 18:00. Przypominamy, że do poniedziałku do 17:00 możecie oddawać swoje typy w zabawie #TyperMKS.
